Linia Katowice - Oświęcim
strona w przygotowaniu - prosimy o wyrozumiałość
Historia linii
Odcinek Mysłowice-Katowice Szopienice Południowe otwarto w 1846r. Mysłowice-Nowy Bieruń w 1859r., a Nowy Bieruń-Oświęcim w 1863.
W 1959r. zbudowano trakcję elektryczną z Oświęcimia do Szopienic, a w 1973r. pojawił się drut z Mysłowic do Oświęcimia.
Perspektywy rozwoju
Obecnie po trasie kursuje 5 par pociągów. Racjonalnym rozwiązaniem wydaje się być wprowadzenie na tą linię szyobusów i zwiększenie liczby kursów do minimum 8 par, tak by rozkład jazdy stał się bardziej przyjazny pasażerów.
wersja strony: 5, ostatnia edycja: 08 Feb 2009 09:36








Zgadzam się z tymi perspektywami. Szynobusy na tej trasie powinny się pojawić. Prywatnemu przewoźnikowi opłaca się tyle busów puszczać, więc może PKP powinno się zastanowić nad tym rozwiązaniem. Przykładowe godziny odjazdu z Oświęcimia: 5.15; 6.15; 8.15; 11.50; 13.10; 14.35; 15.50; 18.30;
Ja już pisałem kiedyś Do PKP PR o dodatkowy kurs z Oświęcimia do Katowic między 8 a 15 , odp. brzmiała NIE . Dałem propozycje taką jak w dni robocze nich jedzie o 15.50 , a w dni wolne np. 14.30 . odp. NIE .
Oni zawsze piszą NIE
Dlaczego PKP PR i PLK jest tak uparte i nie skróci czasu przejazdu między Oświęcimiem ,a Mysłowicami . Tor jest po kapitalnym remoncie, a pociągi nadal się wleczą 30km/h , czy nie mogli w czasie korekty RJ poprawić czasu przejazdu na tym odcinku dlatych marnych 5 kursów .
I jeszcze jedno co mnie trapi, dlaczego PKP PR nie wprowadziło bezpośredniej relacji Oświęcim - Gliwice , podaje przykład 34027 przchodzi na 3325 , jest to ten sam kibel który ma pare minut postoju w Katowicach . Dodam od siebie , że poława ludzi jedzie dalej tym kiblem w kierunku Gliwic .
Może tor musi się "uleżeć" po remoncie?
Dokładnie. Dobry pomysł na pociąg Oświęcim-Gliwice. Ale wtedy zamiast szynobusu trzeba by puścić kibelka. A można by zrobić np. pociąg Oświęcim-Częstochowa. Jechałby do Mysłowic, zmiana czoła, pojechałby do Jaworzna Szczakowej, zmiana czoła, pojechałby na Dąbrowę Ząbkowice i dalej przez Łazy, Zawiercie, Myszków do Częstochowy, mógłby się zatrzymywać na wszystkich stacjach. :)
Do: Kolegi Zawias
Odnosnie opisanej przez ciebie relacji pociagu Oswiecim - Czestochowa
Nie jest to dobry pomysl. Za duzo zmian czola, a pociag ten omijalby stacje Katowice. Kazdy pociag powinien byc kierowany do miasta wojewodzkiego. Dzis wiekszosc podroznych dzis jedzie do duzych osrodkow. To juz nie sa lata 70 czy 80, ze i linia Raciborz- Raclawice miala duzo podroznych, i podobnie linia Strzelce - Kedzierzyn, czy Wielun - Kepno, Jaworzyna - Legnica. Zauwaz, ze wszystkie linie biegnace »wpoprzek« do duzych osrodkow miejskich albo ledwo zyja, albo juz sa zlikwidowane (Tychy-Orzesze Jaskowice). w wojewodztwie Dolnoslaskim wiekszosc podroznych jedzie do-z stolicy wojewodztwa (Wroclawia) lub przezen, analogicznie w woj. Malopolskim i Mazowieckim.
Jeden kurs na dobe nie ma sensu, bo malo komu bedzie pasowal. Co godzine kursujacy kurs taka trasa nie bedzie atrakcyjny dla dojezdzajacych do Katowic i dalej w strone Gliwic czy Tychow, bo generuje kolejna przesiadke.
Apeluje do wszystkich uczestnikow tego forum, aby nie wymyslali »zdziczalych« i »wydziwianych« relacji pociagow, bo na pewno nie bedzie w nich frekwencji. Ci nieliczni, na prawde nieliczni podrozni jadacy z Oswiecimia do Czestochowy maja do dyspozycji przesiadki w Szopienicach.
Juz na prawde lepiej walczyc o 1h lub niech bedzie nawet 2h takt pociagow relacji Katowice - Oswiecim. W Oswiecimiu jest cala gama przesiadek na Slask Cieszynski i do Malopolski, a w Katowicach praktycznie wszedzie. Dodatkowe przesiadki oprocz tego w Myslowicach i Szopienicach, i jeszcze przesiadki na autobusy i tramwaje.
Wspolny bilet, sensowny takt i relacja Kce-Osw uwazam ze sa wystarczajaca gwarancja dla tej linii.
Pozdrawiam.
Kamil pisze:
Nie mogę się z tym absolutnie zgodzić. Nie każdy, choć jak mniemam użyłeś chyba pewnego skrótu myślowego? :) Można wypracować taki promienisty układ jak w woj. opolskim, ale zauważ, że np. zupełnie zapomniano tam o potencjale linii Kluczbork-Fosowskie-Strzelce (i dalej na Kędzierzyn, choć odcinek już fizycznie nie istnieje). Takie podejście Kamilu grozi marginalizacją wielu regionów! Więc ja bym był ostrożny w formułowaniu takich opinii.
Relacja, jaką zaproponował kolega Zawias za bardzo mi się nie podoba. Za dużo zmian czoła. Szczakową można by ostatecznie odpuścić (możliwy jest wjazd na stację Maczki z pominięciem Szczakowej), ale generalnie relacja i tak nie ma większego sensu. Osobiście jestem zagorzałym zwolennikiem pociągów Częstochowa-Kraków przez Szczakową, Ząbkowice. I to jakoś skomunikować sensownie w Szczakowej, tak by możliwa była jazda dalej w kierunku Katowic (albo np. łączenie i rozłączanie składów: dyskutowaliśmy o tym już tutaj zresztą). Dodatkowo jestem zwolennikiem relacji Szczakowa-Maczki-Sosnowiec Kazimierz (zmiana czoła)-Porąbka, Dańdówka, Południowy i Sosnowiec Główny. :)
Moze nie w stu procentach zrozumielismy sie.
Pociag jadacy z Oswiecimia do Myslowic znajduje sie juz tak blisko Katowic, czyli miasta wojewodzkiego i duzego wezla kolejowego, ze po prostu grzechem byloby, aby Katowice pominac, po prostu wielu podroznych chce jechac wlasnie tam.
Zauwaz, ze piszac o linii Zywiec - Sucha uczestnicy tego forum chca, aby pociagi te jechaly badz to do Katowic (ORNAK) badz to do Krakowa, nie slyszalem np. glosow, aby kusy z tamtej trasy (na stary wzor po-austro-wegierski) skierowac dalej do Nowego Sacza i Chyrowa.
Spojrz na mape polaczen woj. Dolnoslaskiego. Sa tam pociagi »objezdzajace« cale wojewodztwo i kierujace sie ostatecznie do Wroclawia, lub i dalej, np. Szczecin - Lubin - Legnica - Wroclaw, czy Jelenia Gora - Luban - Boleslawiec - Wroclaw. Zauwaz, ze zaden pociag nie omija Wroclawia w bliskiej odleglosci, nie ma np. kursow Opole - Jelcz - Soltysowice - Olesnica. Takze to moze inny i wielowatkowy temat, ale zauwaz, ze wiekszosc pociagow bezposrednich i z przesiadkami w relacji Katowice - Poznan wiedzie wlasnie przez stolice Dolnego Slaska, a linia przez Kluczbork po prostu cierpi. Podobnie brakuje dzis pociagu Katowice - Jelenia Gora przez Nyse.
Podobnie nie ma kursow Skawina - Plaszow - Tarnow z pominieciem Krakowa Glownego. Nie ma tez kursow Zawiercie - Sosnowiec Gl - Sosnowiec Pld - Olkusz. Nie ma tez pociagu bezposredniego Gorny Slask - CMK - Grodzisk Mazowiecki - (zmiana czola) - Skierniewice. Nie ma tez pociagu bezposredniego Kedzierzyn - Opole Goszowice - Strzelce, ani tez nie ma pociagu bezposredniego Kluczbork - Chorzow Batory - Ruda Chebzie.
Po prostu pociag o ile tylko to mozliwe ma jechac przez miasto wojewodzkie czy miec przesiadke w strone miasta wojewodzkiego, czyli w przypadku woj. Slaskiego chodzi o Katowice. To wlasnie do Katowic jedzie bardzo duzo podroznych do pracy czy na uczlnie, badz na przesiadke na inny pociag czy autobus. Miasto wojewodzkie generuje tzw potoki podroznych, od ktorych pociag po prostu jest zalezny. Stad uwazam, ze pociagi Gliwice - Bytom winny byc niezwlocznie przedluzone do Katowic, aby stworzyc jak najwieksza liczbe polaczen osiaganych w jednej przesiade z linii gliwicko - bytomskiej.
Podobnie pociagi z Fosowskiej do Tarnowskich Gor winny jechac dalej, do Bytomia lub do Katowic, lub przynajmniej winny byc skomunikowane w Tarn. Gorach, a ostatni pociag z Fosowskiej skomunikowany raczej nie jest.
Zachcam do zaznajomienia sie z forum www.infokolej.pl, gdzi forumowicze w sprawie linii Jerzmanice Zdroj-Zlotoryja-Legnica sami przyznaja, ze pociagi osobowe na tej linii maja sens tylko wtedy, gdy jada bezposrednio do Wroclawia. Dodatkowa przesiadka w Legnicy zniechecalaby na tej trasie do podrozy pociagiem i zachecalaby do jazdy autobusem, a w tym konkretnym przypadku sam odcinek kolei Jerzmanice - Legnica nie utrzymalby sie ze wzgledu na dobre polaczenia »po asfalcie«.
Pociagi Zawiercie - Zabkowice - Szczakowa powinny jak najbardziej jezdzic. Jest to po pierwsze linia jednak aglomeracyjna, jadaca w poblizu Huty Katowice, po drugie jest to linia »spinka« pomiedzy linia Warszawsko-Wiedenska a linia galicyjska. To wlasnei w Zabkowicach moglyby konczyc bieg tyskie Flirty, gdyz tam w zasadzie konczy sie aglomeracja, i jest stacja przesiadkowa na Szczakowa i inne dzielnice Dabrowy Gorniczej. Tylko wobec upadku linii DGZ-JSzcz stacja w Zabkowicach nie jest dobrym miejscem na konczenie biegu pociagow, bo przy niej nic szczegolengo sie nie znajduje.
Poza tym trasa DGZ-JSzcz prowadzi w strone innego miasta wojewodzkiego, tj. Krakowa i frekewencja w tych pociagach do Krakowa powinna byc, gorzej moze byc z frekwencja w pociagch tylko do Szczakowej bez zadnego dalszego skomunikowania.
Podsumowujac, obie linie (Osw-Kce oraz DGZ-JSzcz) maja sens, ale ze wspolnymi biletami z autobusami i relacjami pociagow skierowanymi bezposrednio lub z dogodnymi przesiadkami ku miastom wojewodzkim. Linii Gliwice - Bytom dotyczy dokladnie to samo. Zauwazmy (niespodziewanie!), ze Tyskie Flirty z Tychow Miasta jada wlasnie do Katowic, a nie np. do Pszczyny (dawnej stolicy powiatu dla Tychow) czy do Goczalkowic, Rybnika, czy gdziekolwiek indziej!
Pozdrawiam !!
Oświęcim - Częstochowa w 100 % pojedzie bez zmian czoła
Bart: ale jak?
Kamil pisze:
To zobacz dokładnie kto na infokolei w tym temcie, o którym mówisz pisał i się wypowiadał. Krzysztof21 to ja: Krzysztof Kuś. :)
Co do pozostałej treści Twojego postu wypowiem się niedługo, po prostu brak czasu. Ale obiecuję, że na Twoje argumenty odpowiem. A może ktoś jeszcze podejmie polemikę?
Mysłowice Brzezinka - Jęzor - Dorota
Długoszyn - Sosnowiec Maczki - Dąbrowa Gornicza Ząbk.
Bart: nie wiem, czy taka trasa wygeneruje sensowny potok pasażerski. A Jęzor jest przystankiem nieczynnym.
Teraz do Kamila: pociągi z Oświęcimia jak najbardziej muszą docierać do Katowic i to nie podlega dyskusji.
Co do pociągów Żywiec-Sucha: jeśli zrobimy dobre skomunikowanie z Żywcu i Suchej, to po co je na siłę przedłużać? Skomplikuje to niepotrzebnie obiegi. Pociąg Kraków-Żywiec, który obecnie po 16 wyrusza z grodu Kraka nie sprawdza się za bardzo… "Ornak" zaś był pociągiem przyśpieszonym relacji Katowice-Zakopane-Katowice. Ogólnie z linią Żywiec-Sucha jest problem: rozkład, który tam obecnie jest nadaje się li tylko do kosza. Ofertę trzeba stworzyć od nowa. Oczywiście nie wykluczam relacji Kraków-Żywiec, Sucha-Bielsko, pod warunkiem, że ktoś pokaże mi, że taki pociąg będzie miał sens. Tworzenie relacji dla samego ich tworzenia nie ma sensu. Wiem, że grono miłośników kolei chciałoby jak najbardziej zapętlone pociągi, tylko kto tym pojedzie? Znam naprawdę dobrze realia linii Żywiec-Sucha i tamtejsze potrzeby przewozowe. Remont linii, podniesienie prędkości, szynobus co 2 godziny w relacji Sucha-Żywiec, na odcinku Jeleśnia-Żywiec nawet co 30 minut (pod warunkiem budowy nowych przystanków) i perfekcyjne skomunikowania w Suchej i Żywcu. Tyle. Nic więcej. Jeśli ktoś Kamilu będzie chciał dotrzeć do miasta wojewódzkiego -do Krakowa lub do Katowic- to się przesiądzie (przesiadka "drzwi w drzwi": i w Żywcu i w Suchej jak najbardziej pod względem technicznym do wykonania). Więc nie mów mi, że wszystkie pociągi mają docierać do miasta wojewódzkiego, bo to nieprawda.
A linia Bielsko-Cieszyn? Zobacz, jaki ma ona potencjał. Pociągi spokojnie w takcie godzinnym mogą jeździć (pod warunkiem wcześniejszego remontu linii). I co, też byś je przedłużył wszystkie do Katowic? Po co? Skomunikować dobrze w Bielsku! Trzeba brać takie rzeczy pod uwagę, jak obiegi, czas pracy drużyn konduktorskich, zmiany maszynistów itd. Poza tym katowicki dworzec też ma ograniczoną przepustowość!
Co do linii Szczakowa-Ząbkowice, to mnie nie zrozumiałeś. Chodziło mi o relację Częstochowa-Kraków przez Ząbkowice i Szczakową. :)
Pozdrawiam.
Witam.
Wcale sie nie upieram, ze kazdy pociag ma jechac conajmneij do miasta wojewodzkiego, przypominam czasteke mojej wypowiedzi:
Przesiadki wystarcza, byleby tylko nie konczyc pociagu gdzies w malej miejscowosci bez skomunikowania.
Na przyklad:
pociag relacji Zywiec - Sucha bez dalszego skomunikowania: absolutnie nie
pociag bezposredni relacji Zywiec - Krakow: tak, pod warunkiem ze jest frekwencja i skomunikowania w innych kierunkach
pociag w relacji Zywiec - Sucha skomunikowany w Suchej w strone Krakowa: oczywiscie, ze tak!
pociag jeszcze innej relacji, np. regularne kursy Zywiec-Rabka: tylko jak pociag taki bedzie uzasadniony, a po pewnym okresie od rozpoczecia kursowania bedzie w nim dobra frekwencja.
Na trasie Cieszyn - Bielsko powiny jezdzic pociagi relacji:
- teraz doraznie: Frydek-Goleszow (przynajmniej wydluzyc te kursy z Frydku, co stworza w Goleszowie polaczenia do Katowic)
- pozniej, ale w przypadku gdy na szlaku tym beda jezdzic pociagi elektryczne to Bielsko Biala - Czeski Cieszyn
- pozniej, ale w przypadku gdy na szlaku tym beda jezdzic pociagi spalinowe to Bielsko Biala - Frydek Mistek
inne relacje: tylko w uzasadnionym przypadku, np. kurs Bielsko-Skoczow skomunikowany z Olza (Cieszynka)
a w przyszlosci w przypadku duzego wzrostu frekwencji takt dogeszczony pociagami BB-Skoczow badz BB-Wapienica badz Zywiec-Wapienica
Pociagow Czeski Cieszyn - Bielsko nie wydluzalbym w kursie bezposrednim dalej ani do Krakowa, ani do Katowic, dobre przesiadki w Bielsku powinny wystarczyc. Kursy bezposrednie z (Czeskiego) Cieszyna do Katowic i ew. do Krakowa niech jada przez Zabrzeg, bo po prostu jest szybciej, juz mniejsza o to, ze kilka kilometrow mniej.
I tak dalej, mozemy analizowac kazda trase.
Generalnie, z reguly pociag nie powinien dalej jechac w kursie bezposrednim, gdy:
- jest zmiana czola
- zmiana trakcji z el na spalinowa
- jest odnotowany wzrost-spadek frekwencji
- pociag dojezdza do wazniejszej magistrali, np. lepiej zeby z Suchej do Krakowa pociag jechal bezposrednio z Zakopanego, anizeli z Zywca
Oczywiscie od kazdej reguly moga byc uzasadnione wyjatki.
Pozdrawiam!
To czesc mojego postu (ktora sie nie zapisala)
Po prostu pociag o ile tylko to mozliwe ma jechac przez miasto wojewodzkie czy miec przesiadke w strone miasta wojewodzkiego, czyli w przypadku woj. Slaskiego chodzi o Katowice
W strone miasta wojewodzkiego kursem bezposrednim lub posrednim, bo to do miast wojewodzkich lub przez miasta wojewodzkie jedzie bardzo duzo podroznych.
Podgląd wiadomości:
Zamknij podgląd