Trochę się przespałem i takie nasunęłymi mi się pomysły (tylko proszę i od razu nie krytykować, tylko potraktować jako okólniki do burzy mózgu):
Znalźść ewidętną paranoje (ale taką, że aż boli) w rozkładzie jazdy, np.: brak skomunikowania w jakieś mieścinie (oczywiście nie Katowice) gdzie pociągi jeżdżą co godzinę, albo przy stacji jest wielki zakład gdzie ludzie pracują do 14 a pociąg przejeżdża tam 13.52 i dążyć to zmienić. Małe korekty rj są możliwe. Trzeba by rozgłośnić w lokalnej społeczności, że się staramy poprawić dane skomunikowanie, no i że dzięki nam się to udało.
Ogólnie chodzi mi o to, że oprócz skupieniu się na przyszłorocznym rj, powiniśmy walczyć o takie mały sprawy jak wyżej i jeżeli będziemy skuteczni to dobre imię o nas co raz bardziej będzie znane.
Mam jeszcze jeden pomysł, ale to może jak będziemy lepiej znani, no i muszę go jeszcze przespać.