(GW) Kolej do Pyrzowic uratowana

Budowa kolei z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach nie jest już zagrożona. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zostawiło ją na liście najważniejszych inwestycji. Wcześniej apelowali o to śląscy samorządowcy i politycy.

O kolei do Pyrzowic mówi się od kilku lat. Inwestycję wpisano nawet na rządową listę projektów kluczowych. Dzięki temu PKP Polskie Linie Kolejowe na jej budowę mają dostać bez konkursu 30 mln euro unijnej dotacji. Nie było jednak jasne, czy ten projekt utrzyma się na liście, ponieważ nieoficjalnie było wiadomo, że Ministerstwo Infrastruktury, któremu kolej podlega, nie jest jego entuzjastą. Uznano tam bowiem, że kolej na lotnisko jest zbyt droga i może spowodować niepotrzebne zamieszanie z wykupem gruntów.

W dodatku resort forsuje pomysł budowy lotniska centralnego dla Polski w Mszczonowie na Mazowszu, które z Katowicami będzie połączone m.in. Centralną Magistralą Kolejową. Jeśli do czasu powstania tego lotniska Pyrzowice nie będą miały świetnego dojazdu pociągiem z centrum naszej metropolii, to dalszy rozwój katowickiego portu stanie pod znakiem zapytania. Trudno mu będzie konkurować z nowym lotniskiem, które będzie oczkiem w głowie rządzących. Już jakiś czas temu z tego niebezpieczeństwa zdali sobie sprawę śląscy samorządowcy i politycy, którzy zaczęli apelować do MI i MRR o to, by nie rezygnowały z budowy kolei. Dziś wygląda na to, że projekt jest uratowany.

Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego mówi, że kolej zostaje na liście kluczowych inwestycji.

- Rozmawiałem z przedstawicielami PKP PLK. Zapowiedzieli, że będą realizować tę inwestycję. Mają jednak dokładnie przeanalizować jej koszt - mówi Zdziebło. Przyznaje, że jego resort nie chciał skreślać Pyrzowic.

- To bardzo ważna sprawa dla mieszkańców całej aglomeracji. Trudno sobie wyobrazić duży port lotniczy bez połączenia szybką koleją z miastami - dodaje wiceminister.

Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK mówi, że 30 mln euro starczy na przygotowanie całej dokumentacji techniczno-projektowej. Ma wykonać ją firma Poyra Kraków, która wygrała przetarg ogłoszony przez PKP PLK. Spółka będzie miała na to 660 dni od dnia podpisania umowy. - Choć projekt jest skomplikowany, to wystarczająco dużo czasu, by go przygotować. Chcemy zgromadzić komplet materiałów, łącznie z pozwoleniami na budowę i oceną oddziaływania na środowisko naturalne. To znacznie ułatwi sprawę, bo potem będzie wystarczyło tylko ogłoszenie przetargu na samo wykonawstwo - mówi Młokosiewicz.

Przyznaje, że do tej pory PKP PLK nie zawarły z Poyrą umowy. Jak wyjaśnia, nie było pewności, że kolej zostanie na rządowej liście. Teraz, gdy potwierdza to MRR, wykonawca na pewno dostanie zielone światło. - Jeżeli powstanie dokumentacja techniczna, to powstanie też połączenie kolejowe z lotniskiem. Nikt nie pozwoli sobie, aby projekt wart 30 mln euro wylądował na półce - przekonuje Młokosiewicz.

Według planów budowa 38-kilometrowej linii łączącej miasta aglomeracji z lotniskiem podzielona zostanie na dwie fazy. W pierwszej ma zostać wybudowany od podstaw 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku, przez Piekary Śląskie, do Pyrzowic. W drugiej fazie remontowane byłyby istniejące tory z Katowic przez Chorzów Batory do Bytomia Rozbarku.

Przedstawiciele PKP PLK zastrzegają jednak, że taki przebieg trasy wcale nie jest przesądzony. Być może podczas prac nad dokumentacją okaże się, że tory trzeba będzie poprowadzić w innym miejscu, bo wykup gruntów może okazać się albo niemożliwy, albo zbyt kosztowny.

Żródło: Gazeta Wyborcza Katowice, Tomasz Głogowski, Przemysław Jedlecki

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License