(GW) Złodzieje ukradli węgiel i zatrzymali pociągi

Prawie 20 ton węgla ukradziono w nocy z soboty na niedzielę z pociągu w pobliżu stacji kolejowej w Mysłowicach. Wysypany z wagonów węgiel zablokował jedyny czynny tor. Pociągi pasażerskie miały kilkudziesięciominutowe opóźnienia.
Złodzieje, którzy napadli na pociąg krótko po północy, otworzyli pięć 30-tonowych węglarek. Jak oszacowali kolejarze, z wagonów na tory wysypało się mniej więcej 18-20 ton węgla. Trzy pociągi Intercity musiały korzystać z objazdów. Miały łącznie 260 minut opóźnienia.

Złodzieje wybrali odcinek, którym - z powodu uszkodzenia wiaduktu nad jedną z ulic - pociągi kursują tylko jednym torem. Choć zwykle napadają na składy na bocznych szlakach, tym razem zaatakowali na linii E 30, która należy do korytarza transportowego łączącego m.in. Drezno, Wrocław, Katowice, Kraków i Lwów.

Do kradzieży węgla i koksu z pociągów towarowych dochodzi na Śląsku praktycznie codziennie. Sprawców nie odstrasza ani monitoring, ani wzmożone patrole Straży Ochrony Kolei. Złodzieje często są uzbrojeni, mają m.in. noże i bagnety, jeden z napastników groził kiedyś funkcjonariuszom kosą. Co jakiś czas sokiści używają służbowej broni, głównie strzelają w powietrze, aby odstraszyć napastników.

Złodzieje atakują najczęściej w okolicach Rudy Śląskiej, Zabrza, Bytomia i Siemianowic, a także w Katowicach Szopienicach i Mysłowicach. Kilka razy w roku kradzieże doprowadzają do wykolejeń towarowych składów. Dzięki ostrożności kolejarzy nie doszło na szczęście do wykolejenia pociągu osobowego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License