(GW) Zainwestowali w przejazdy, zlikwidowali pociągi

Ponad 5 milionów złotych kosztowała modernizacja przejazdów kolejowych na trasie Bielsko-Biała - Skoczów. Tymczasem to jedna z linii, którą najbardziej dotknęła styczniowa "rzeź połączeń".

W ciągu trzech ostatnich lat katowicki Zakład Linii Kolejowych spółki PKP PLK zmodernizował przejazdy na trasie Bielsko-Biała - Skoczów. Przejazdy obsługiwane przez dróżników zastąpiono przejazdami sterowanymi automatycznie. - O ile człowiek bywa zawodny, automatom się to raczej nie zdarza. Dlatego ta inwestycja poprawiła bezpieczeństwo na tej trasie - mówi Janusz Żmuda z katowickiego Zakładu Linii Kolejowych.

Tymczasem linia Bielsko-Biała - Skoczów jest jedną z tych, którą dotknęła styczniowa "rzeź połączeń". 10 stycznia, kiedy wprowadzono nowy rozkład jazdy PKP, Skoczów został praktycznie odcięty od pociągów. W ciągu doby na linii Bielsko-Biała - Skoczów kursują zaledwie dwa pociągi pasażerskie. Władze gmin Śląska Cieszyńskiego próbują przekonać marszałka województwa, że bez niektórych zlikwidowanych połączeń nie sposób w tym regionie żyć. List protestacyjny w tej sprawie napisała m.in. Janina Żagan, burmistrz Skoczowa. Wszyscy mają nadzieję, że uda się jeszcze przywrócić niektóre pociągi.

Tymczasem okazuje się, że na modernizację przejazdów na tej linii Zakład Linii Kolejowych wydał ponad 5 mln złotych. Mieszkańcy są oburzeni. - To jakiś absurd. Po co było tyle inwestować w praktycznie już nieistniejącą linię? Myślę, że to pieniądze, które mogłyby uratować np. część połączeń do Cieszyna - uważa Jarosław Handzlik z Bielska-Białej.

Żmuda przekonuje, że z ekonomicznego punktu widzenia była to korzystna inwestycja, bo utrzymanie przejazdów bez dróżników jest tańsze. Przypomina jeszcze raz o bezpieczeństwie - z tego szlaku korzystają także pociągi towarowe. Dodaje, że gdy zapadły decyzje o modernizacji przejazdów, nie było mowy o likwidacji połączeń. - Dowiedzieliśmy się o tym niedawno - mówi Żmuda.

Jednym z argumentów za likwidacją pociągów na Śląsku Cieszyńskim były stare tory, po których pociągi jeżdżą bardzo powoli i z tego powodu pasażerowie niechętnie z nich korzystają. Zakład Linii Kolejowych przekonuje, że remont to nie jest żaden problem. Najpierw trzeba jednak ostatecznie wyjaśnić, czy pociągi będą kursowały i ile ich będzie. - Nam jest wszystko jedno, czy to będzie PKP, czy też jakiś inny przewoźnik - zapewnia Żmuda.

Autor: Ewa Furtak
Źródło: Gazeta Wyborcza, 24 stycznia 2009r.

Add a New Comment
or Sign in as Wikidot user
(will not be published)
- +
Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License