(GW) Tory w tunelu pozostaną marzeniem?

PKP sceptycznie ocenia pomysł, by w centrum Katowic wybudować tunel dla torów kolejowych. Główny powód to gigantyczne koszty takiej inwestycji.

Budowę tunelu, w którym można by schować dzielące na pół centrum miasta tory, już kilka lat temu proponowali katowiccy architekci Ewa i Henryk Piątkowie. Dyskusja wybuchła na nowo, gdy w grudniu o pomyśle przypomniał Jarosław Kołodziejczyk, wtedy dyrektor oddziału PKP Przewozy Regionalne w Katowicach. Architekt Robert Konieczny zapowiedział nawet, że razem ze swoimi kolegami przygotuje projekt takiego tunelu. Wszystko po to, by Katowice odzyskały dawno utraconą przestrzeń.

Pomysłem zainteresowały się także władze Katowic, a prezydent Piotr Uszok polecił swemu zastępcy Arkadiuszowi Godlewskiemu, by w rozmowach z PKP wysondował, czy taka inwestycja jest możliwa do przeprowadzenia.

Z władzami PKP Godlewski spotkał się w piątek i dobrych wiadomości z Warszawy nie przywiózł. Poszło oczywiście o pieniądze. - W tej chwili PKP chowa tory na łódzkim Widzewie. Powstaje nie tunel, a wykop. Kilometr ma kosztować 1,8 mld zł - mówi Godlewski. Tymczasem w Katowicach mówi się o tunelu i to na długości od 1,6 km do 3 km, co oznacza, że koszty byłyby tu wielokrotnie wyższe.

- Dalej będziemy rozmawiać o tych planach, bo warto wszystko dokładnie policzyć. Jeżeli tunel okaże się za drogi, trzeba pomyśleć o zwężeniu torowiska i odzyskaniu ziemi, którą można by wykorzystać np. pod biurowce - uważa Godlewski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License