(GW+DZ) Śląskie chce kupić osiem nowych pociągów

Władze województwa śląskiego ogłosiły przetarg na zakup ośmiu nowoczesnych pociągów. Większość ze 186 mln zł, które województwo zamierza przeznaczyć na ten cel, wyłoży Unia Europejska.

Flirty, które kursują na trasie Tychy Miasto - Katowice, tak spodobały się pasażerom, że władze województwa rozważały zakup kolejnych pociągów. I nie trzeba było długo czekać, bo właśnie ogłosiły przetarg na dostawę ośmiu pociągów. Zakup aż w 85 proc. dofinansuje Unia Europejska.

Z warunków przetargowych wynika, że mają to być pociągi niskopodłogowe o długości około 80 m, poruszające się z prędkością 160 km na godzinę. Każdy musi pomieścić około 450 pasażerów, w tym także osoby niepełnosprawne na wózkach. Pociągi mają być wyposażone w klimatyzację i monitoring.

Przedstawiciele województwa podkreślają, że specyfikacja przetargowa jest na tyle uniwersalna, że o zamówienie będą mogli starać się wszyscy najwięksi gracze na rynku. Oprócz Stadlera, który wyprodukował flirty, także Bombardier, Pesa czy Siemens.

Nie wiadomo jeszcze na jakich trasach będą kursowały nowe pociągi , ale już dopominają się o nie władze Częstochowy. Tamtejsi samorządowcy nie ukrywali rozczarowania, że żaden z zakupionych wcześniej flirtów nie trafił pod Jasną Górę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Następcy "Flirtów" pojadą z Gliwic do Katowic

Na komfortowe warunki podróży koleją mogą liczyć już nie tylko pasażerowie linii Katowice-Tychy. Urząd Marszałkowski ogłosił przetarg na dostawę ośmiu nowoczesnych pociągów. To mają być następcy "Flirtów".

Na ich zakup marszałek wyda ponad 186 milionów złotych. 85 procent tej kwoty pochodzić będzie z unijnej dotacji. To niemal dwa razy tyle, ile w tym roku przeznaczył na przewozy regionalne w województwie.

Apetyt na nowoczesne składy rośnie od jesieni, gdy na tory ruszyły cztery pociągi motorowe typu "Flirt". Kupione od szwajcarskiej firmy Stadler pojazdy to obecnie najnowocześniejsze pociągi w regionie - ruszają niemal bez wstrząsów, wyposażone są w składane siedzenia dla osób niepełnosprawnych i stanowiska dla wózków inwalidzkich, ich wagony są klimatyzowane i non stop monitorowane. Samorząd województwa wydał na nie ponad 88 milionów złotych. Pociągi obsługują trasę Katowice - Tychy. W weekendy jeżdżą też do Zwardonia. Mogą rozwijać prędkości do 160 kilometrów na godzinę. W praktyce stan infrastruktury i gęsta sieć przystanków nie daje im jednak okazji do osiągnięcia takiej szybkości .

Odbierając "Flirty" kolejarze nie ukrywali, iż cztery pociągi to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Obecnie śląski zakład Przewozów Regionalnych ma do dyspozycji dwieście, nieraz mocno już wysłużonych składów. Kolejarzom marzyła się "flota" 24 nowych EZT-ów. Na razie musi starczyć im połowa - do czterech "Flirtów" marszałek dokupi bowiem nowych osiem EZT-ów.

- Obsługiwać będą trasę z Gliwic do Katowic. Jeśli linia kolejowa zostanie podciągnięta do Pyrzowic, to również na niej będą wozić podróżnych. Osiem składów to optymalna liczba na obsługę tych tras - mówi Witold Trólka z biura prasowego urzędu marszałkowskiego. Wart niemal 200 milionów złotych kontrakt to łakomy kąsek dla producentów. Urzędnicy marszałka nie chcą powiedzieć, kto już złożył ofertę. Czas na to jest do 14 kwietnia. Jednoznacznej odpowiedzi o ewentualny udział w walce o to zlecenie unika też Stanisław Skalski z zarządu firmy Stadler Polska.

- Przed przetargiem firmy niechętnie odkrywają karty - tłumaczy.

Przy wyborze oferty liczyć ma się m.in. cena, zużycie energii, awaryjność, przyśpieszenie, termin gwarancji oraz termin dostawy czterech pierwszych składów. Potencjalni dostawcy muszą wykazać, iż w ciągu minionych trzech lat zrealizowali kontrakt na dostawę co najmniej ośmiu EZT-ów wartych nie mniej niż 96 mln złotych, a także zobowiązać się do świadczenia usług serwisowych przez trzy lata i przeszkolenia obsługi pociągów.

Pociągi mają być dostarczone w ciągu 26 miesięcy od dnia podpisania umowy, a zatem jeśli przetarg odbędzie się bez komplikacji, pierwsi pasażerowie pojadą następcą "Flirtu" dopiero w drugiej połowie roku 2011.

- Tyle trwa montaż pociągu, a tu mamy osiem składów. Każdy musi być złożony i wyposażony w elektronikę oraz niezbędne instalacje. Przy zakupie "Flirtów" też sporo czekaliśmy - mówi Witold Trólka.

Żródło: POLSKA Dziennik Zachodni, Michał Wroński

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License