(GW) Piotr Uszok: tramwaje są lepsze od autobusów

Podczas gdy Gliwice likwidują tramwaje, pozostałe miasta chcą w nie inwestować. W ciągu najbliższych czterech lat w aglomeracji pojawi się 30 całkiem nowych tramwajów i ponad 48 kilometrów wyremontowanych torów. Całość ma kosztować aż 580 mln zł.

Komunikacja Prezydenci Katowic, Chorzowa, Rudy Śląskiej, Zabrza, Bytomia oraz Sosnowca podpisali w piątek zobowiązanie, że ich gminy wyłożą połowę potrzebnych pieniędzy na modernizację infrastruktury tramwajowej w naszym regionie. Projekt współfinansowany przez Unię Europejską zakłada, że do 2012 roku w aglomeracji pojawi się 30 całkiem nowych, niskopodłogowych tramwajów i wyremontowanych zostanie ponad 48 kilometrów torów. Tramwajami ma się jeździć nie tylko wygodniej i ciszej, ale też szybciej. - Po remontach znacznie skróci się czas przejazdu pomiędzy miastami - obiecywali wczoraj przedstawiciele Tramwajów Śląskich, które mają nadzorować całe przedsięwzięcie.

Choć żadnemu z samorządowców podpisujących porozumienie nie zadrżała ręką, przez większość spotkania nie mówiło się o niczym innym, jak o prezydencie Gliwic Zygmuncie Frankiewiczu. Okazało się, że początkowo Gliwice razem z innymi miastami zgłosiły się do projektu rozbudowy infrastruktury tramwajowej w aglomeracji, by ostatecznie się z niego wycofać i zlikwidować w mieście tramwaje, zastępując je autobusami (z projektu wycofały się też Mysłowice, tłumacząc, że nie stać ich na remonty torów).

- Mieszkańcom Katowic taki los nie grozi. Będziemy inwestować w tramwaje, bo pod względem szybkości poruszania się po zatłoczonych ulicach jeszcze żaden autobus z nimi nie wygrał - obiecał w piątek prezydent Piotr Uszok i zdradził, że remont linii tramwajowych w samych Katowicach pochłonie ponad 136 mln zł, najwięcej ze wszystkich miast.

Za te pieniądze odnowiona zostanie m.in. linia od wesołego miasteczka do pętli przy Stadionie Śląskim, odcinek od Pętli Słonecznej do Ronda oraz dwukilometrowe połączenie tramwajowe z Katowic z Mysłowicami i Sosnowcem. Nowe szyny oraz sieci trakcyjne pojawią się też przy ulicach Obrońców Westerplatte, Kościuszki i Górnośląskiej. W sumie odnowionych zostanie ponad 20 km tras.

Pozostali prezydenci również zadeklarowali, że nie chcą likwidować linii tramwajowych w swoich miastach, a cięcia, które przeprowadzono do tej pory ( jak na przykład linia nr 12 w Chorzowie), były niezbędne. - Większość połączeń powstała ponad 30 lat temu i musieliśmy dokonać pewnej racjonalizacji, ale nie po to teraz wyłożymy z własnego budżetu 25 mln zł, żeby później likwidować tramwaje - zapewnił Marek Kopel, prezydent Chorzowa, gdzie wyremontowanych zostanie ponad 6 km torów, m.in. torowisko od ulicy Gałeczki do ulicy Dąbrowskiego oraz odcinek od skrzyżowania z ulicą Dąbrowskiego do granic Świętochłowic.

Jeszcze w tym roku ogłoszony zostanie przetarg na dostawę 30 nowych tramwajów - następców Karlików. Pierwsze maszyny mają dotrzeć do nas w połowie 2011 roku, ostatnie rok później. Andrzej Bywalce, nadzorujący projekt z ramienia Tramwajów Śląskich, mówi, że nie da się kupić wcześniej tramwajów. Zostaną wykonane na specjalne zamówienie. - Producent będzie musiał dostosować maszyny do specyfiki naszych torów. Linie w każdym regionie są inne. Jeżeli tramwaj dobrze jeździ w Krakowie czy Wrocławiu, wcale nie oznacza, że tak samo będzie sprawował się u nas - mówi Bywalec i zapewnia, że firma kupi najnowocześniejszy, dostępny na rynku sprzęt.

Projekt oprócz kupna 30 nowych tramwajów zakłada też remont 85 starszych egzemplarzy typu 105N. Nowy i wyremontowany tabor ma w sumie kosztować 228 mln zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License