(GW) Monitoring skupi się na tunelu pod peronem 4.

W podziemiach katowickiego dworca zostaną zamontowane kamery i pojawią się patrole ochroniarskie. A ze ścian znikną wulgarne napisy i graffiti. - Te zmiany powinny zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów - uważa szef ochrony obiektu.

Pudrowanie pryszczy na wizerunku dworca trwa od dawna. Kiedy na jednej ze ścian ktoś namalował ogromne genitalia, kolejarze zakryli je banerem reklamowym "Prosto do celu". - Na więcej nie dostajemy pieniędzy, bo ciągle słyszymy o planowanej przebudowie dworca. Coś trzeba było jednak z tym zrobić - wyjaśnia Karol Trzoński, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Katowicach

Katowicki dworzec nie wypięknieje z dnia na dzień. Pojawiła się jednak szansa, że zrobi się na nim bezpieczniej. ZLK rozpoczął właśnie remont wejścia od strony ul. Konopnickiej. Z powybijanymi szybami i bez drzwi wygląda, jakby wojna skończyła się kilka dni temu. Zdewastowanym tunelem można tamtędy przejść do głównej hali biletowej. Pilnująca dworca firma ochroniarska narzeka, że to właśnie tamtędy nocą przekradają się intruzi, którzy dewastują budynek. Zdaniem ZLK to się zmieni.

W najbliższych dniach ekipy remontowe wstawią tam bowiem solidne drzwi i wmontują w oknach kraty. Dodatkowo w tunelach i na peronach pojawi się więcej patroli ochroniarskich z firmy Sat-Guard, a ich pracę będą wspomagały nowe kamery. - Głównie skupimy się na monitoringu tunelu pod peronem czwartym, bo tam jest najgorzej - mówi Trzoński. Obecnie budynek dworca monitoruje osiem kamer obsługiwanych przez prywatną firmę ochroniarską.

Na tym jednak nie koniec zmian. Pomazane farbą ściany dworcowych podziemi zostaną oczyszczone i pomalowane specjalną farbą, która zabezpieczy przed malowaniem na nich graffiti. Z tym trzeba będzie jednak poczekać, aż zrobi się cieplej. Całkowity koszt modernizacji wyniesie 100 tys. zł.

Na zakończenie remontu wejścia od Konopnickiej oraz podziemi z utęsknieniem czekają okoliczni mieszkańcy oraz pasażerowie. - Na całym dworcu nie ma gorszego i bardziej ponurego miejsca. Ściany całe zamalowane i zasikane, w nocy strach tędy chodzić - mówi Alina Wróbel z kawiarenki internetowej pod peronem czwartym.

Na poprawę bezpieczeństwa liczy właściciel sąsiedniego zakładu fotograficznego. Dopóki nie zasłonił szyb metalowymi płytami, ktoś mu je ciągle wybijał. - Dla wielu ludzi ten rejon to darmowa ubikacja. Choć i tak jest lepiej, bo nie ma już bezdomnych - wzdycha mężczyzna.

- Dodatkowy patrol w tunelach oraz kamery powinny zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów - zapewnia Andrzej Juszczyk, szef ochrony dworca.

Żródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Add a New Comment
or Sign in as Wikidot user
(will not be published)
- +
Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License