(GW+DZ) KZK GOP zatwierdził likwidację tramwajów w Gliwicach

Gliwickie tramwaje przechodzą do historii. Komunalny Związek Komunikacyjny przychylił się we wtorek do wniosku prezydenta Zygmunta Frankiewicza, by je zlikwidować

Gliwice będą pewnie jedynym miastem w Polsce, które dobrowolnie zrezygnowało z komunikacji tramwajowej. W mieście ku rsują teraz dwie linie - 1 i 4. Tramwaje wyruszają z pętli w Wójtowej Wsi, przecinają centrum miasta i stamtąd dojeżdżają do Zabrza oraz Rudy Śląskiej.

Dlaczego gliwickie władze uznały, że lepiej będzie zastąpić tramwaj autobusem? Zdecydowała ekonomia oraz zły stan torowiska i wagonów. - Linia została wytyczona ponad 100 lat temu. Tramwaje przynoszą straty, a na remont całej infrastruktury potrzebne są setki milio nów złotych. Autobusy są tańsze i wygodniejsze - argumentuje Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic.

Pomysł, żeby zamiast tramwajów na ulicę wyjechały autobusy, wywołał prawdziwą burzę wśród mieszkańców. Obrońcy tramwajów zebrali kilka tysięcy podpisów, zorganizowali demonstracje pod magistratem. W głowę pukali się też specjaliści od transportu z Politechniki Śląskiej, którzy przekonywali że l ikwidacja tramwaju to krok wstecz. Wszystko na nic.

Mimo że wtorkowa decyzja KZK GOP to gwóźdź do trumny gliwickich tramwajów, wśród mieszkańców sprawa wciąż budzi emocje. Późnym popołudniem na przystanku obok dworca kolejowego czeka spora grupa podróżnych. Tutaj nikt nie podziela opinii gliwickich władz. - Nie wiem, kto wpadł na taki pomysł. Od kilku lat dojeżdżam tramwajem do pracy i na uczelnię. Nie ma chyba szybszego i bardziej ekologicznego sposobu podróżowania w zatłoczonym centrum miasta - mówi Anna Górna, studentka Politechniki Śl ąskiej. - Tramwaje jeżdżą co 10 minut, a przystanki są co chwilę. Nie wiadomo, jak to teraz będzie z autobusami - dodaje emerytka Krystyna Kuchalska.

Adam Krzyżanowski jest górnikiem, pracuje w zabrzańskiej kopalni Makoszowy. Żeby zdążyć na szychtę, jedzie pierwszym tramwajem o godz. 4.33 rano. W Zabrzu przesiada się na kolejny tramwaj - nr 3. Do domu wraca tą samą drogą. - Nie wiem, czy autobusy będą się zatrzymywały w tych samych miejscach i jeździły o tej samej porze. Jak nie, to chyba będę musiał jeździć przez Knurów. I komu potrzebne to całe zamieszanie? - denerwuje się Krzyżanowski.

Pomysł krytykują też motorniczowie. Prz ekonują, że na całej trasie nie brakuje pasażerów. - Może jest mała dziura między Gliwicami i Zabrzem, ale rano i po południu czasem dwa wagony to mało. Obiecywanie, że autobusy b ędę jeździły tak często jak my, to bzdura. Przy takich korkach to niemożliwe. Gwarantuję, że ludzie będą wkurzeni - podkreśla Andrzej Gibała, który od dwóch lat jeździ "1" i "4". - To po prostu głupi pomysł. Przyjdą wybory i wybierzemy nowego prezydenta, który przywróci tramwaje - dodaje. Pani Aleksandra, jego koleżanka, boi się, że część tramwajarzy może stracić pracę. - Każdy się boi. Ja jeżdżę dopiero od roku - mówi.

Autobusów na Zwycięstwa, głównej ulicy Gliwic, nie wyobraża sobie Katarzyna Lisowska, mieszkanka śródmieścia. Jest działaczką Obywatelskiego Komitetu Obrony Tramwajów i Promocji Komunikacji Miejskiej w Gliwicach. - To będzie dodatkowy pył i porcja spalin. Prezydent chyba zapomniał, że chciał zamienić ul. Zwycięstwa w deptak. Z autobusami to mu się raczej nie uda - mówi Lisowska.

Zarząd KZK GOP poparł wczoraj wniosek prezydenta Frankiewicza, choć nie miał dużego wyboru, bo to miasto w połowie finansuje połączenia komunikacyjne. - Poza tym przyjęliśmy argument, że to historyczna trasa, która straciła już na znaczeniu. Przekonały nas też wyliczenia, że miasto zaoszczędzi w ten spo sób 2 mln zł - wyjaśnia Alodia Ostroch, rzeczniczka KZK GOP.

Teraz Gliwice będą potrzebowały mniej więcej trzech miesięcy, żeby przygotować nowe przystanki i dograć organizację ruchu. Zamiast tramwajów na trasie mają jeździć niskopodłogowe autobusy, z taką samą częstotliwością. - Zmian należy się spodziewać od 1 sierpnia albo 1 września - przewiduje Ostroch.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Lipiec może być ostatnim miesiącem, kiedy to po torach w Gliwicach będą sunąć tramwaje.
We wtorek ośmiu prezydentów miast tworzących Zarząd Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP przystało na wniosek Urzędu Miasta w Gliwicach i zgodziło się na likwidację na terenie miasta dwóch kursujących tu linii: jedynki i czwórki. Głosowanie było tajne.

Plany urzędników co do likwidacji od kilku miesięcy wywoływały emocje. Były manifestacje pod Urzędem Miasta, debata z mieszkańcami i nieudane próby ogłoszenia referendum, w którym to mieszkańcy mieliby się wypowiedzieć w sprawie komunikacji. We wniosku, skierowanym przez prezydenta Zygmunta Frankiewicza do KZK GOP znalazły się m.in. argumenty finansowe oraz ocena tramwajowej infrastruktury. Konkluzja jest taka, że miasto nie chce dłużej ponosić horrendalnych wydatków na bieżące utrzymanie torowisk, taboru (to około 3 mln zł rocznie) oraz dopłacać do nich w przyszłości. W zamian proponuje autobusy.

- 1 sierpnia, jako ostateczna data likwidacji nie jest przesądzona. Może nastąpić niewielkie opóźnienie, choć autobusy powinny wyjechać nie później, niż z początkiem roku szkolnego. Władze Gliwic muszą zdążyć z przygotowaniem zatok autobusowych w miejscach przystanków tramwajowych. Trzeba wybudować wiatę przystankową na granicy Gliwic i Zabrza. Tu chcący dalej podróżować do Zabrza czy Rudy Śląskiej będą musieli przesiąść się do tramwaju - mówi Alodia Ostroch, rzeczniczka KZK GOP.
Autobusy mają kursować po tej samej trasie co jedynka i czwórka i z taką samą częstotliwością. Alodia Ostroch zapewnia, że rozkłady jazdy zostaną zsynchronizowane tak, by pasażerowie zmuszeni do przesiadki nie musieli czekać na kolejny środek transportu za długo. Ile miasto zapłaci za komunikacyjną rewolucję?

- Dokładnych szacunków jeszcze nie mamy - przyznaje Maja Lamorska z Wydziału Promocji i Kultury UM.
Mieszkańcom pozostaje sprawdzić, czy zgodnie z zapowiedziami prezydenta na trasę wyjadą nowoczesne, niskopodłogowe autobusy. Jak zapewniają urzędnicy, są już wstępne ustalenia z KZK KOP, by specyfikacja przetargowa na obsługę linii dopuszczała tylko takie pojazdy.

Źródło: Dziennik Zachodni

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License