(DZ) Trasa kolejowa Katowice-Tychy - winny śnieg i bezpiecznik

Stalowymi nerwami musieli się wykazać wczoraj przed południem pasażerowie dojeżdżający koleją do Katowic od strony Tychów i Bielska.

- Do Kobióra pociąg przyjechał z dwugodzinnym opóźnieniem. To jakieś kuriozum - denerwowali się pasażerowie.

Przedstawiciele kolei tłumaczyli, iż to wynik niefortunnego zbiegu okoliczności. Z powodu intensywnych opadów śniegu pociągi wyjeżdżające ze Zwardonia już na starcie miały duże opóźnienie, które skutecznie dezorganizowało rozkład jazdy.

- Wskutek tego opóźnione były też inne pociągi jadące z Bielska-Białej i Pszczyny - przyznaje Barbara Szczerek, rzeczniczka śląskiego zakładu PKP Przewozy Regionalne.

Jakby tego było mało, przed południem z powodu przepalenia się bezpiecznika doszło do awarii tzw. urządzeń sterowania ruchem kolejowym w rejonie Ligoty, co opóźniło przyjazd do Katowic pociągu osobowego z Tychów. Listę kłopotów w Ligocie dopełniła usterka rozjazdu - obeszło się bez komplikacji w ruchu osobowym, półtorej godziny czekać musiały jednak pociągi towarowe.

Źródło: Dziennik Zachodni

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License