(DZ) O włos od tragedii na torach

Policjanci z Gliwic zatrzymali wczoraj około godz. 7. w Rudzińcu pracownika nastawni kolejowej, który pełnił służbę kompletnie pijany.

Nie był w stanie samodzielnie utrzymać się na nogach. Telefoniczny sygnał o pijanym pracowniku kolei policjanci odebrali od anonimowej osoby.

- Sprawdzenie na miejscu potwierdziło anonim.

38-letni mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla nie był w stanie nawet samodzielnie dojść do radiowozu, musiał skorzystać z pomocy policjantów - relacjonuje Marek Słomski, rzecznik gliwickiej policji. Zatrzymany po przebadaniu alkomatem (wynik - 4,13 promila) został przewieziony do lekarza, po czym osadzony w policyjnym areszcie. Jak dodaje Marek Słomski, po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszy zarzuty pełnienia w stanie nietrzeźwości czynności związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa w ruchu pojazdów mechanicznych, za co kodeks karny przewiduje do pięciu lat pozbawienia wolności. Z pewnością także odpowiednie sankcje wyciągnie w stosunku do niego pracodawca.

Źródło: Dziennik Zachodni

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License