(DZ) Dżdżownica pomknie śląskimi ulicami

Jeżeli zobaczycie podjeżdżający do przystanku autobusowego bardzo długi, srebrzystoszary przegubowiec, wsiadajcie bez wahania - to mercedes-benz CapaCity, ponaddwudziestometrowy autobus, który przyjechał od producenta do Gliwic na testy.

Jego walory w codziennym użytkowaniu sprawdzą i kierowcy, i śląscy pasażerowie. Do zakupu superdługiego autobusu przymierza się Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej Sp. z o.o. w Gliwicach.

CapaCity będzie można spotkać przez tydzień na liniach obsługiwanych przez gliwicki PKM. Gliwice są czwartym miastem w Polsce (po Warszawie, Wrocławiu i Krakowie), w którym sprawdzane są możliwości tego pojazdu.

Autobus ma blisko 20 metrów długości. Może pomieścić nawet 190 pasażerów. Jak przekonują specjaliści - ma kosztować tylko ok. 20 proc. więcej, niż "normalny" przegubowiec, czyli ok. 1 mln 300 tys. zł.

- Jeszcze nie testowaliśmy tak długiego autobusu. Sprawdzimy go między innymi na trasie z Gliwic do Katowic, którą podróżuje bardzo dużo osób i gdzie linie są szczególnie obciążone. Spróbujemy pojeździć nim także po śródmieściu, żeby zobaczyć, czy faktycznie jest tak zwrotny, jak twierdzą producenci - zapowiada Henryk Szary, prezes PKM. I już wczoraj autobus wyruszył w trasę. Jak obiecuje producent, dzięki nowatorskim rozwiązaniom autobus jest nie tylko długi i pojemny, ale także zapewnia wysoki komfort jazdy. Jest także przyjazny dla niepełnosprawnych ruchowo i podróżujących z dziecięcymi wózkami.

Józef Zentlik pracuje w gliwickim przedsiębiorstwie jako kierowca od ponad dwudziestu lat. Doskonale zna także specyfikę przegubowców, którymi jeździ śląskimi trasami na co dzień. Wczoraj poprowadził CapaCity ulicami Gliwic, trasą torów tramwajowych - od zajezdni do pętli na Wójtowej Wsi. Jak powiedział, wrażenia z jazdy są bardzo dobre. - Prowadzi się go znakomicie - stwierdził Józef Zentlik.

Już wczoraj również, podczas testowej jazdy, w której uczestniczyli dziennikarze, władze Gliwic, przedstawiciele KZK GOP i innych śląskich miast zainteresowanych takim pojazdem, autobus wzbudzał ogromną ciekawość u potencjalnych pasażerów. Pierwszy przystanek zrobił na wysokości Willi Caro.

- Fajny, sunie zgrabnie i cicho jak dżdżownica - komentował jeden z oczekujących na tramwaj. - Można już wsiadać?

Czy przegubowce zastąpią tramwaje? Decyzje jeszcze nie zapadły. Ale nawet tak długi autobus radzi sobie na ich trasie i mieści w wąskich ulicach. O wyborze zadecyduje rachunek ekonomiczny, zwłaszcza że za tramwaj (kosztuje ok. 4 mln zł) można kupić cztery nowoczesne autobusy.

Dotychczas we flocie PKM przeważały solarisy. Szesnaście autobusów tej marki przedsiębiorstwo kupiło pod koniec roku. W najbliższych tygodniach PKM będzie testować także pojazd z napędem hybrydowym.

Po co firmie taki autobus? Prezes Szary mówił, że jego zakup to melodia przyszłości, ale wcale nie tak odległej, bo związanej również z budową w Gliwicach centrum sportowo-rozrywkowego Podium.

Źródło: Dziennik Zachodni

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License