(DZ) Czy znajdzie się kupiec na pętlę tramwajową?

Tramwajarze szykują się do wielkiej wyprzedaży. Pod młotek trafią ośrodki wczasowe w górskich kurortach, ale też grunty w centrach miast naszej aglomeracji. Chętni mogą sobie kupić nawet prawdziwą pętlę tramwajową. Samych tramwajów spółka na razie jeszcze nie planuje wystawiać na sprzedaż.

- Dostosowujemy nasz majątek do realizowanych przez nas zadań - tłumaczy tajemniczo Mirosław Tepling z działu organizacji i zarządzania spółki Tramwaje Śląskie. - A z punktu widzenia spółki prowadzącej przewozy, dom wczasowy nie jest potrzebny. Chcemy też w ten sposób obniżyć wydatki. Wciąż bowiem mamy jeszcze na stanie infrastrukturę pozostałą po zlikwidowanych liniach, a zatem ponosimy koszty podatków od nieruchomości, opłat za użytkowanie wieczyste, jak także mediów i ochrony.

By rozpocząć poszukiwania kupca na te nieruchomości, spółka musiała uzyskać zezwolenie ministra skarbu. Rząd przekazując wiosną ubiegłego roku akcje Tramwajów Śląskich KZK GOP zastrzegł bowiem, iż przez pięć lat nie wolno sprzedawać majątku spółki. Zakaz nie utrzymał się nawet pół roku. Część nieruchomości już została sprzedana lokalnym samorządom, pozostałe są dopiero wyceniane i niebawem również zostaną wystawione do przetargu lub na licytację.

Na "liście transferowej" znalazły się zakładowe ośrodki wczasowe w Długopolu Zdroju (Sudety) i w Wiśle. Ich sprzedaż, jak oceniają sami tramwajarze, powinna przynieść spółce najwięcej profitów. Większość oferowanych nieruchomości znajduje się jednak w miastach aglomeracji. W Będzinie spółka chce się pozbyć pięciu działek (w większości uzbrojonych we wszystkie media) o łącznej powierzchni blisko 34 tysięcy metrów kwadratowych. Na sprzedaż wystawiono też pętle tramwajowe po zlikwidowanych liniach w Piekarach Śląskich (Dąbrówka Wielka) i w Wojkowicach. Można też kupić budynki, nawet pięciopiętrowe, warsztat, bocznicę kolejową, a nawet stację paliw.

- My ze swej strony raczej nie wprowadzamy ograniczeń co do przyszłego wykorzystania tych nieruchomości. Te kwestie powinny regulować gminne plany zagospodarowania przestrzennego - mówi Mirosław Tepling. Jak dodaje, niewykluczone, iż lista oferowanych kupcom nieruchomości zostanie w przyszłości powiększona o kolejne obiekty. - Uzyskane z ich sprzedaży fundusze zostaną przeznaczone na rozwój oraz inwestycje w spółce - zapowiada Tepling.

Czy sprzedaż należących do Tramwajów Śląski nieruchomości to pierwszy krok do sprzedaży także pozostałej części majątku? Na pewno znaleźliby się chętni na zakup wycofywanych ze służby wagonów. Na razie jednak będą musieli obejść się smakiem.

- Raczej nastawiamy się przekazywanie takich pojazdów dla potrzeb ekspozycji, która będzie pokazywać historię komunikacji tramwajowej w regionie - mówi Mirosław Tepling.

Autor: Michał Wroński
Żródło: Dziennik Zachodni, 27 stycznia 2009r.

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License